Listopad 2014 – Lwów/Stanisławów/Drohobycz

Kolejna wyprawa na Ukrainę. Tym razem z synem. Jedziemy uruchomić internetowych studia radiowe we Lwowie i w Stanisławowie dla polonijnego „Kuriera Galicyjskiego”. To znaczy uruchamiać ma Konrad, ja służę za kierowcę i technicznego. Przy okazji (w wolnych chwilach) zamierzamy parać się turystyką.

  • 8 XI – Chotomów/Lwów  – 411km
  • 9 XI – Lwów
  • 10 XI – Lwów/Halicz/Stanisławów – 133km
  • 11 XI – Stanisławów
  • 12 XI – Stanisławów/Drohobycz/Chotomów – 597km

Dzień 1

Starujemy. Wsiadamy do naszej wiernej Aveny i po 4 godzinach jesteśmy na granicy (po drodze piękna, nowa obwodnica Lublina). Szybka odprawa i już po chwili znajdujemy się po ukraińskiej stronie. Jeszcze godzinka i widzimy Lwów. Jestem tu po raz czwarty. Za każdym razem wracam chętnie i z pewnym dreszczykiem emocji. Co tym razem nowego zobaczę? Czym to miasto mnie zaskoczy? Czym nasyci? Jest to pełne polskości miasto królewskie, ponieważ jego historia jest związana z czterema naszymi władcami: król Kazimierz Wielki zastał Lwów drewniany a zostawił murowany. Urodzony w pobliskim Olesku król Jan III Sobieski miał na rynku kamienicę, król Stanisław Leszczyński tu się urodził, a Michał Korybut Wiśniowiecki umarł. Co za miasto. Za każdym razem spotykam Lwów piękniejszy, dostojniejszy.

Szybki meldunek w hotelu „Lviv” i wychodzimy na spotkanie ze stolicą Małopolski Wschodniej. Ja jako cicerone, Konrad jako turysta. Co do „turysty”, to tym, który pierwszy użył to określenia w stosunku do obieżyświatów, był Stendhal (1783-1842).

Pierwszym budynkiem na jaki natrafiamy po wyjściu z hotelu jest Teatr Wielki (obecnie Opera Lwowska).

Jest to piękny eklektyczny budynek wybudowany na przełomie XIX i XX wieku wg. projektu prof. Zygmunta Gorgolewskiego. Szczególnej uwadze zasługuje kurtyna główna, która jest dziełem Henryka Siemiradzkiego (1843-1902) oraz sala balowa wyposażona w wielkie kryształowe lustra.

Przemierzając Wały Hetmańskie zmierzamy ku pomnikowi Adama Mickiewicza (1798-1855).

Z inicjatywą budowy tego pomnika wystąpił Adam Krechowiecki z Lwowskiego Towarzystwa Literackiego. Projekt pomnika wykonał Antoni Popiel (wykładowca rysunku z Politechniki Lwowskiej). Odsłonięcie pomnika nastąpiło w 1904 w obecności syna poety – Władysława. W moim przekonaniu jest to najpiękniejszy na świecie pomnik Mickiewicza (a trochę ich widziałem). Po oddaniu hołdu Mistrzowi Adamowi udajemy się do Archikatedry Wniebowzięcia NMP.

To właśnie w tej katedrze, wybudowanej przez króla Kazimierza III Wielkiego, 1 kwietnia 1656 król Jan Kazimierz Waza (1609-1672), przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej złożył pamiętne śluby. Król oddał Rzeczpospolitą w opiekę Matce Bożej, której nadał miano Królowej Korony Polskiej. Znajdujący się obecnie w ołtarzu głównym obraz Matki Boskiej Łaskawej jest kopią obrazu przed którym król składał pamiętne śluby. Oryginał znajduje się w Wawelskim Skarbcu. Przed głównym wejściem do Katedry dwie tablice pamiątkowe poświęcone wielkim Polakom: naczelnikowi Tadeuszowi Kościuszce (1746-1817) oraz papieżowi Janowi Pawłowi II (1920-2005).

Tuż obok katedry znajduje się pojezuicki kościół św. Piotra i Pawła  (wzorowany na rzymskim kościele Il Gesu).

W tym kościele, największy nasz kaznodzieja, Piotr Skarga (1536-1612), uczył się głosić kazania. Świadectwem tego jest tablica umieszczona w 1912 roku na jednej z kolumn świątyni, upamiętniająca 300-lecie śmierci wielkiego Polaka. Do kościoła przyłączone jest kolegium jezuitów. Ciekawostką jest fakt,  że do absolwentów tej uczelni należą: książę Jarema Wiśniowiecki oraz jego antagonista …… Bohdan Chmielnicki. Uczniami tej szkoły byli również Franciszek Karpiński (1741-1825) oraz biskup Ignacy Krasicki (1735-1801)

Kolejnym kościołem z polonikami jest barokowy podominikański Kościół Bożego Ciała.

 

Zaraz przy wejściu znajduje się pomnik nagrobny z 1880 wielkiego polskiego malarza, pochowanego na lwowskim Cmentarzu Łyczakowskim – Artura Grottgera (1837-1867).

Przyszedł czas na czwarty (ostatni) kościół katolicki w historycznym centrum Lwowa.

Jest nim pobernardyński Kościół św. Andrzeja. W przykościelnym klasztorze spędził ostatnie lata swojego życia, patron Lwowa,  św. Jan z Dukli (1414-1484). Został on patronem Lwowa w podzięce za ocalenie miasta w 1648 roku przed wojskami Chmielnickiego. W roku 1736 przed kościołem ustawiono kolumnę z figurą świętego. Aktualnie kolumna stoi, Jana nie ma. Na fasadzie kościoła, w szczycie ocalały herby RON – Orzeł i Pogoń. W ołtarzu głównym obraz Zofii Fredrówny przedstawiający Matkę Boską i św. Jana z Dukli. W kościele cykl obrazów z 1677 „Apoteoza św.  Jana z Dukli”.   W kościele znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona poecie Kornelowi Ujejskiemu (1823-1897). To właśnie w tym klasztorze lwowscy Bernardyni ukrywali skutecznie przed dwoma okupantami Panoramę Racławicką, którą możemy obecnie podziwiać we Wrocławiu.

Kolejnym etapem wycieczki po Lwowie jest Rynek. W samym jego centrum stoi Ratusz. W rogach Rynku znajdują się cztery fontanny z przełomu XVIII/XIX wieku przedstawiające mitologiczne postacie: Dianę, Amfitrytę, Adonisa, Neptuna.

Pierwotny lwowski Ratusz został wzniesiony w XIV w. prawdopodobnie przez Kazimierza Wielkiego. Ten powstał w latach 30-tych XIX w. Ratusz jest otoczony przez 44 kamienice. Do ciekawszych kamienic należą:

  • Kamienica Królewska (Nr. 6) – rezydencja  króla Jana III Sobieskiego

  • Pałac Arcybiskupi (Nr.9) – w tej kamienicy zmarł król Michał Korybut Wiśniowiecki

  • Kamienica nr. 36 – mieszkał w niej książę Józef Poniatowski, gdy służył w Lwowie jako oficer austriacki
  • Kawiarnia Atlasa (Nr.45) – w tej kamienicy urodził się Adam Hanuszkiewicz, a w okresie IIRP było to miejsce spotkań lwowskich literatów. Przesiadywali tu Józef Wittlin, Jan Kasprowicz, Bruno Schulz, Eugeniusz Romer, Leopold Staff, Jan Parandowski, Henryk Zbierzchowski, który wpisał do tutejszej księgi pamiątkowej …

” Pijmy ochoczo, miło, bez nakazu, / Jak pradziadowie pijali przed wiekiem,  Bo kto nie zaznał pijaństwa ni razu, / Ten nie jest godny, by zwał się człowiekiem.

U Atlasa czekała na nas obiadokolacja. Restauracja nawiązuje do tradycji przedwojennej Knajpa Literacko – Artystyczna prowadzona przez słynnego Edwarda Tarlerskiego zwanego Panem Edziem. Wprowadził od pierwszą we Lwowie płatną toaletę. Stąd się wzięło powiedzenie „pójść do Pana Edzia” , co znaczyło – pójść do toalety. Dzisiaj nad wejściem do  toalety w Atlasie znajduje się napis „Pan Edzio”, a przy toaletach jest jego portret. Moim zdaniem trochę to uwłaszcza osobie twórcy wielkości tej restauracji.

Dzień 2

Po śniadaniu wybieramy się na Cmentarz Łyczakowski – najsłynniejsza polską metropolię na kresach. Po drodze zamierzamy ponadto odwiedzić Zbigniewa Herberta oraz Bartosza Głowackiego: „Bartoszu, Bartoszu! Oj nie traćwa nadziei”. Więc start. Tramwaj nr. 7 i po kilku przystankach zatrzymujemy się przy Kościele św. Antoniego.

 

Jest to obecnie jeden z trzech lwowskich kościołów, w którym odbywają msze w języku polskim (przed wojną było ich 47). W kościele tym, w roku 1924, miał miejsce chrzest naszego największego XX wiecznego poety – Zbigniewa Herberta (1924-1998). Informuje o tym tablica wewnątrz kościoła. Tuż przy kościele, na ulicy Łyczakowskiej, stoi kamienica z numerem 55.

W tej kamienicy Herbert spędził dzieciństwo i młodość. Informuje o tym tablica przed wejściem. Tablice tą zawdzięczamy Panu Rafałowi Dzięciołowskiemu (którego poznałem osobiście, kiedy potrącił mojego psa, który bez należytej opieki wbiegł pod koła jego samochodu). Herbert o swoich wyborach po 1944, oraz o wyborach „literatów”, którzy nie widzieli nic złego w kolaboracji z sowieckim okupantem, napisał  …mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi / lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku…  W przeciwieństwie do Miłosza czy Szymborskiej, Herbert miał ten smak, o którym pisał.

Po złożeniu hołdu Herbertowie udaliśmy się pod pomnik Bartosza Głowackiego (1754-1794), bohatera spod Racławic.

Z licznych przedwojennych lwowskich pomników pozostały tylko trzy: Mickiewicz – bo kosmopolita, Głowacki – bo chłop i Kiliński – bo robotnik. Król Jan III Sobieski został ekspatriowany do Gdańska, Aleksander Fredro do Wrocławia, a Kornel Ujejski do Szczecina. Wracając do Bartosza. Pomnik został odsłonięty w 1904 roku i stoi na zboczu Parku Łyczakowskiego.

Naprzeciwko Bartosza, po drugiej stronie ulicy Łyczakowskiej znajduje się kościół MB Ostrobramskiej.  Został on wybudowany przez mieszkańców Lwowa jako wotum, w podzięce za ocalenie miasta przed ruskimi sowietami w roku 1920.

Cmentarz Łyczakowski  – moim zdaniem najpiękniejsza polska nekropolia. Cmentarz zajmuje 42ha i zawiera 300 tys. mogił.  Poniżej najważniejsze pomniki nagrobne na tym cmentarzu.

  • Seweryn Goszczyński (1801-1876) – poety, żołnierza, uczestnika ataku na Belweder w czasie Powstania Listopadowego. Miał w swojej biografii jednak i czarne karty jako bezwzględny krytyk Słowackiego i Fredry. Po serii krytycznych wystąpień Goszczyńskiego pod adresem Fredry, nasz wielki komediopisarz zamilkł na ponad dwadzieścia lat.

  • Gabriela Zapolska (1857-1921) – pisarki. Na nagrobku wyryto jej dzieła z najsłynniejszą „Moralnością Pani Dulskiej”. Cenzura komunistyczna przeniosła akcję tego dramatu z Lwowa do Krakowa. W oryginale Felicjan Dulski spacerował wokół stołu na lwowski Wysoki Zamek, gdzie znajduje się Kopiec Unii Lubelskiej; w bolszewickiej przeróbce – na krakowski Kopiec Kościuszki. Zdaniem polskich bolszewików pamięć o polskości Lwowa miała być wymazana na wieki – nie wyszło.

  • Władysław Bełza (1847-1913) – poety, piewcy polskości, autora: Katechizmu polskiego dziecka: „Kto Ty jesteś?/Polak mały./ Jaki znak Twój?/ Orzeł Biały”.

  • Maria Konopnicka (1842-1910) – poetki, nowelistki. Na cokole wyryto fragment jej wiersza „Na cmentarzu”:

…Proście wy Boga o takie mogiły,/ Które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,

Lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły/Na dzień przyszłości…

  • Julian Konstanty Ordon (1810-1887) – bohatera Powstania Listopadowego. Za Bitwę pod Ostrołęką otrzymał srebrny krzyż VM, dowódca Reduty Nr.54 w czasie obrony Warszawy. Walki jej reduty opisał Adam Mickiewicz w wierszu Reduta Ordona w oparciu o relacje uczestnika tych wydarzeń -> Seweryna Goszczyńskiego.

  • Artur Grottger (1837-1867) – malarz i grafik, twórca m.in. dwóch cykli grafik  z Powstania Styczniowego: „Polonia” i „Lithuania”.  Kilka lat temu przy tym nagrobku lwowski przewodnik mi powiedział, że Polska miała trzech wielkich malarzy: Jana Matejkę, Artura Grottgera i Henryka Siemiradzkiego. Jak się tu z człowiekiem nie zgodzić. Pomnik ufundowała wielka miłość malarza – Wanda Monne (1850-1923). Gdy się poznali w 1865 roku, on miał 28 lat (i zaawansowaną gruźlicę) ona 16. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy w 1867 roku Grottger umiera w Paryżu, Wanda sprowadziła do kraju jego zwłoki i pochowała go na Cmentarzu Łyczakowskim w miejscu, które kiedyś wybrali podczas wspólnego spaceru. Funduje również nagrobek, na którym przy krzyżu została uwieczniona jej postać.  Po śmierci Artura, wyszła za mąż zgodnie z jego wolą, za przyjaciela artysty, malarza Karola Młodnickiego. Wanda, jak i jej córka – Maryla Wolska (1873-1930) poetka okresu Młodej Polski, są pochowane również na tym cmentarzu. Wnuczką Wandy i córką Maryli, była Beata Obertyńska (1898-1980) – poetka i pisarka, zesłana przez sowietów 1940 na Sybir. Wyszła z Rosji wraz z Armią Andersa. Swoje wspomnienia z pobytu na zesłaniu opisała w książce „W domu niewoli”  – przerażającej relacji swojego pobytu na sowieckim zesłaniu.

  • Walery Łoziński (1835-1861) – pisarza. Jego powieść „Zaklęty dwór” została w 1976 roku sfilmowana przez Andrzeja Krauze (niezapomniana rola Wilhelmiego).  Zginął w wieku 27 lat w pojedynku na szable z redakcyjnym kolegą. Poszło o kobietę. „Baby, ach! te baby, czym by bez nich był ten świat…”

Na Cmentarzu Łyczkowskim znajdują się również kwatery uczestników polskich powstań narodowych:

  • kwatera Powstańców Listopadowych z sarkofagiem Żelaznej Kompanii. Na nim wyryto: „Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel”. I powstał, na dalekiej północy, w Zułowie. Miał na imię Józef, dla przyjaciół Ziuk.

  • kwatera powstańców styczniowych na Górce Powstańców. Kwatera została odnowiona na 150-lecie powstania. Odnowienie tej kwatery było marzeniem ś.p. Andrzeja Przewoźnika. Marzenia się spełniają.

Bezpośrednio do Cmentarza Łyczakowskiego przylega Cmentarz Obrońców Lwowa zwany potocznie Cmentarzem Orląt Lwowskich. Spoczywa tu 3tys. uczestników walk w obronie Lwowa i Ziem Południowo-Wschodnich.

  • widok na cmentarz z bramy wejściowej

  • Mogiła Pięciu Nieznanych z Persenkówki. Aktualnie napis brzmi „Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę”, dawniej było napisane „Nieznanym bohaterom poległym w obronie Lwowa i Ziem Południowo-Wschodnich”.

  • widok bramy, która przed wojną była głównym wejściem na cmentarz. Na postumentach przed bramą stały lwy, które obecnie „porozbiegały się” gdzieś po Lwowie.

 

Dzień 3/Dzień 4

Opuszczamy Lwów i zgodnie z planem zmierzamy do Stanisławowa. W połowie drogi mijamy Dniestr. Przepiękna rzeka. Tuż za Dniestrem leży Halicz. Zatrzymujemy się tu na chwilę, aby obejrzeć XIV- wieczny zamek wybudowany przez Kazimierza Wielkiego. Obecnie jedno skrzydło zostało odrestaurowane.

Wjeżdżamy do Stanisławowa. Miasto zostało założone w 1662 roku przez Andrzeja Potockiego, który nazwał je tak na cześć swojego ojca Stanisława Rewery Potockiego – Hetmana Wielkiego Koronnego. W Stanisławowie zatrzymujemy się w hoteli Nadia. Za hotelem jest obecnie park miejski utworzony w miejscu dawnego cmentarza katolickiego. Pomiędzy alejkami pozostało tu jeszcze kilka grobów.  Jednym z nich jest nagrobek Maurycego Gosławskiego (1802-1834) poety, żołnierza.

 Centralnym punktem Stanisławowa (jak większości kresowych miast i miasteczek) jest rynek z ratuszem. Pierwszy kamienny ratusz w Stanisławowie wybudował Andrzej Potocki w 1672. Obecny pochodzi z 1932 roku.

Przy byłym Placu Paderewskiego stoi kościół Farny NMP. To w tym kościele Henryk Sienkiewicz umieści nabożeństwo żałobne, po poległym w 1672 roku w Kamieńcu Podolski, pułkowniku Michale Wołodyjowskim (1626-1672). To tutaj ksiądz Kamiński wołał:

Panie pułkowniku Wołodyjowski! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach! A ty się nie zrywasz! Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? ….

 Na drugim końcu Placu Paderewskiego umiejscowiony jest pojezuicki kościół Niepokalanego Poczęcia NMP.

A przy nim byłe jezuickie kolegium.

Do absolwentów tej szkoły należy poeta Franciszek Karpiński (1741-1825) – twórca mi.in. sielanki „Laura i Filon” oraz najpiękniejszej polskiej kolędy „Bóg się rodzi”. Kolęda ta po raz pierwszy zabrzmiała 222 lat temu w moim ukochanym Białymstoku.

W Parku Mickiewicza znajdujemy przedwojenny pomnik Adama Mickiewicza. W czasie okupacji został on ukryty (zakopany), dzięki temu ocalał. Ocalenie to zawdzięczamy Panu Kazimierzowi Tatarowi.

Za pomnikiem znajduje się były teatr Miejski im. Stanisława Moniuszki.

A w pobliżu były gmach Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

Dzień 5

Opuszczamy gościnny Stanisławów i poprzez Stryj i Drohobycz kierujemy się w stronę domu. W Stryju urodził się ojciec „Koziołka Matołka” oraz „Szatana z siódmej klasy” – Kornel Makuszyński (1884-1954). O tym fakcie świadczy odsłonięta w 2014 roku pamiątkowa tablica w miejscowym kościele. Do Stryja jednak nie wjeżdżamy. Przed samym Stryjem skręcamy na wschód. Kierujemy się na Drohobycz. W tym mieście w jednej ławce szkolnej siedział generał Stanisław Maczek (1892-1994) i Bruno Schulz (1892-1942), a rok później generał Michał Tokarzewski-Karaszewicz (1893-1964) i  Kazimierz Wierzyński (1894-1969). To tutaj urodził się jeden z trzech  bohaterów „Kamieni za szaniec” Aleksandra Kamińskiego, bohater akcji pod Arsenałem  – „Alek” Dawidowski (1920-1943). To stąd wyruszał na pierwszą misję „biały kurier” Tadeusz Chciuk-Celt (1916-2001). Pomimo tylu znamienitych mieszkańców, w mieście natrafiamy tylko na ślady Bruno Schulza. Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od rynku. Stoi na nim okazały ratusz wybudowany w okresie międzywojennym.

Przy tym rynku ojciec Brunona Schulza miał słynny sklep bławatny. Nad sklepem znajdowało się mieszkanie Schulzów, po którym krzątała się Aniela. Tuż za rynkiem, w ciemnych uliczkach, znajdowały się Sklepy Cynamonowe. Sklepy te zwano cynamonowymi nie ze względu na to, że sprzedawano tam cynamon. Sklepy te były wyłożone boazerią w kolorze cynamonu, a sprzedawano tam: ognie bengalskie, jaja egzotycznych ptaków, tajemnicze szkatułki, manuskrypty. Dzisiaj rodzinny dom Brunona nie istnieje. Na jego ślady natrafiamy przy ulicy Jurija Drohobycza 12 (dawniej Floriańska 10). Tu stoi jeszcze dom w którym Schulz mieszkał w okresie późniejszym.

Informuje o tym tablica poświęcona mistrzowi.

Przy byłym żeńskim gimnazjum im. Królowej Jadwigi…

… znajduje się pomnik Adama Mickiewicza (1798-1855). Pomnik ten został odsłonięty w roku 1894 z okazji 100-lecia Insurekcji Kościuszkowskiej

Po drugiej stronie ulicy dawniej Mickiewicza, obecnie Szewczenki znajduje się willa Rajmunda Jarosza – prezydenta Drohobycza w latach 1927-1937.

XIV – wieczna fara pw. św. Bartłomieja.

Opuszczamy Drohobycz z mocnym postanowieniem, że powrócimy tu w przyszłym roku, aby dostać się do domu gdzie zostały jeszcze na ścianach nieliczne freski Brunona.

Obowiązkowe lektury kresowe:

  1. Ryszard Jan Czarnowski  „Lwów. Legenda zawsze wierna” – Serwis Galaktyka 2010
  2. Ryszard Jan Czarnowski  „Lwów. Sacrum et profanum” – Serwis Galaktyka 2012
  3. Tadeusz Olszański  „Kresy Kresów. Stanisławów” –  Iskry 2008
  4. Tadeusz Olszański  „Stanisławów jednak żyje” – Iskry 2010
  5. Andrzej Chciuk  „Atlantyda. Opowieść o Wielkim Księstwie Bałaku” – LTW 2002  (WA: Drohobycz)
  6. Andrzej Chciuk „Ziemia księżycowa” – LTW 2002 (WA: Drohobycz)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *