Marzec 2018 – Juliusz Słowacki w Paryżu

Juliusz Słowacki po raz pierwszy znalazł się w Paryżu 31 lipca 1831 roku, gdy jako kurier Rządu Narodowego Powstania Listopadowego miał dostarczyć do Paryża i Londynu ważne listy. W Paryżu zatrzymał się u Ludwika Platera, któremu oddał listy paryskie, zwiedził Palais Royal, a następnego dnia, za listami londyńskimi, zmierzał już do stolicy Anglii.

W Paryżu ponownie pojawił się na początku września 1831. Po kilkumiesięcznym pobycie w stolicy Albionu, Paryż nie zrobił na nim takiego wrażenia, jak za pierwszym razem. Zamieszał w pobliżu Place des Victories pod adresem Rue Neuve de St. Eustache 5 (obecnie Rue d’Aboukir).

W trakcie drugiego pobytu Słowacki wspiął się na najwyższy paryski budynek (wieży Eiffla wtedy jeszcze nie było) Panteon – „kościół bez Boga”. „Ze szczytu kopuły, która jest najwyższa ze wszystkich gmachów w Paryżu, widziałem śliczne panorama całego całego miasta, mrowisko ludzi, gdzie sobie gwarzą, rodzą się i umierają”.

W grudniu 1832 roku Słowacki opuszcza Paryż. Z Paryża wygnała go zazdrość Mickiewicza  („Poezya Słowackiego jest to gmach piękną architekturą stawiony, jak wzniosły kościół  — ale w kościele tym Boga nie ma”) i hejt kompani zgromadzonej wokół Adama. 

Do Paryża powraca 20 grudnia 1838 roku i zamieszkuje w Hotelu „Fleursus” przy Rue Fleurs 12. Tu  prawdopodobnie powstaje „Mazepa”.

Na początku maja 1839 roku przenosi się na Rue des Pyramides 6.

Od listopada 1839 do maja 1840 mieszka przy Rue St.Nicolas d’Antin 24 (aktualnie Rue de Provence). Tu narodziła się „Lilla Weneda” oraz jej bracia: Lelum i Polelum.

Kolejna przeprowadzka miała miejsce w maju 1840. Słowacki przeniósł się na Rue Castellane 11, tuż na zapleczu Kościoła św. Marii Magdaleny. Tu powstało największe dzieło Słowackiego – poemat dygresyjny „Beniowski” – dla znajomych Maurycy Kazimierz Zbigniew.

„Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu gniazdo na skałach orła, niechaj umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie. Tak żyłem”.

Od września 1840 przeprowadza się do mieszkania przy Rue Ville d’Eveque 10, by ostatecznie we wrześniu 1841 zamieszkać przy Rue de Ponthieu 30 (obecnie 34), gdzie dokonał ziemskiego żywota. Słowacki mieszkał tu, na piątym piętrze, przez siedem i pół roku. Tu powstały jego największe dzieła: „Ksiądz Marek”, „Sen srebrny Salomei”, „Samuel Zborowski”, czy „Król- Duch”. Stąd 3 kwietnia 1849 odchodzi do Domu Pana . Przy Jego łożu śmierci był obecny najukochańszy uczeń, późniejszy biskup warszawski,  Zygmunt Szczęsny Feliński.

Tablice pamiątkowe po Słowackim znajdujemy w Genewie, Rzymie, Florencji, a nawet w Betcheszban w Libanie; a tu gdzie Słowacki spędził najdłuższy „czasookres” swojego dorosłego życia, nie ma nic.

Msza żałobna za duszę ś.p. Juliusza Słowackiego odbyła się 5 kwietnia 1849 roku w parafialnym kościele Saint-Philippe-du-Roule. Półtorej roku później, w tym kościele odbyła się msza żałobna za duszę ś.p. Honoriusza Balzaka.

Doczesna szczątki Juliusza Słowackiego spoczęły na pobliskim cmentarzu Montmarte, skąd w 1927 roku zostały uroczyście przeniesiono do Krypty Wieszczów Narodowych na Wawelu …”bo królom był równy”.

W sercu Paryż, w polskim kościele Notre Dame de l’Assomption przy Rue Saint Honoré 263 …

… znalazłem tablicę poświęconą Juliuszowi Słowackiemu.

„Polsko ty moja, gdy już nieprzytomni będziemy – wspomnij ty o nas! O, wspomnij! „.

I tradycyjnie na koniec bibliografia:

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *