Marzec 2019 – Budapeszt muzyczno – literacki

Budapeszt literacki

Jeżeli chodzi o madziarską literaturę, to w swojej biblioteczce znalazłem siedem takich pozycji. Trzy Arthura Koestlera, trzy Sandora Maraiego i jedną Ferenca Molnara.
Arthur Koestler – urodzony w Budapeszcie piszący po angielsku węgierski pisarz pochodzenia chazarskiego. W młodości zafascynowany komunizmem przebywał w latach 30-tych w Związku Sowieckim. Tam widział Hołodomor, jak i „wielką czystkę”. Po tych doświadczeniach z admiratora komunizmu stał się jego zajadłym krytykiem. W roku 1983 wraz z żoną popełnił samobójstwo. „Wielką czystkę” opisał w roku 1940 w książce Ciemność w południe (Darkness at Noon). W roku 2009 na Lovolde ter odsłonięto jego pomnik. Arthur urodził się w Budapeszcie i mieszkał w pobliżu tego placu do 11 roku życia.

Sándor Márai – węgierski pisarz urodzony w Kassa (dziś słowackie Koszyce). W roku 1948 wyjechał z komunistycznych Węgier i zamieszkał najpierw we Włoszech, później w USA. W roku 1989 popełnił samobójstwo. Najważniejsza jego powieść to Żar (A gyertyák csonkig égnek – dosł. Świeca wypala się do końca) – opowieść o męskiej przyjaźni (Polaka i Węgra) zniszczonej przez złą kobietę.

Któż z nas w młodości nie uronił łzy nad losem Erno Nemeczka. Przed wyjazdem, w tym celu (tzn. wyronienia łzy), po raz drugi w życiu sięgnąłem po Chłopców z Placu Broni – tym razem w tłumaczeniu Tadeusza Olszańskiego i … przeżyłem szok. Okazało się, ze tytułowi chłopcy tak naprawdę nie byli z Placu Broni, a z ulicy Pawła (A Pál utcai fiúk, dosł. Chłopcy z ulicy Pawła).

Erno Nemeczek rzuca szklaną kulką i rozbija bank. Za chwilę podejdą bracia Pastorowi ( ci dwaj z tyłu) i zrobią „einstand”.

„Nie bój się Nemeczku!”.

Tyle z mojej biblioteczki. Przyjechałem do Budapesztu 15 marca, a 15 marca w Budapeszcie 171 lat temu, czyli w roku 1848 wybuchło Powstanie Węgierskie. Powstanie to wzniecili młodzi Węgrzy pod przewodnictwem poety Sandora Petofiego i powieściopisarza Mora Jokaiego.

Pora, Węgrzy! Czas, narodzie!
Dziś lub nigdy! Powstawajcie!
Żyć w niewoli czy w swobodzie?
Albo – albo! Wybierajcie!

Sandor Petofi – w czasie powstania adiutant gen. Józefa Bema. Poległ w 1849 roku w bitwie z ruskimi żołdakami pod Segieszynem w Siedmiogrodzie. Pomnik Petofiego znajduje się prawie w każdym węgierskim i siedmiogrodzkim mieście. W Budapeszcie stoi na Placu Petofiego w pobliżu kościoła Śródmiejskiego. W Polsce na popiersie Petofiego możemy natrafić w Tarnowie jak i w Warszawie.

Wątpić w zwycięstwo? Przecież Bem z nami,
Szermierz wolności – szafarz naszych losów,
On – Ostrołęki gwiazda krwawa
Idzie na czele płomień zemsty niosąc.

Los dwóch narodów tu się zespolił,
Polski i Węgier. Cóż trzeba więcej?
Na pewno wspólne wywalczą cele,
Ująwszy się za ręce.

Mor Jokai – największy węgierski powieściopisarz, odpowiednik naszego Henryka Sienkiewicza. Pomnik wykonany z brązu został odsłonięty w roku 1921 na placu jego imienia (Jókai tér ), przy głównej ulicy Budapesztu
(Andrássy útca). Z licznych historycznych powieści Jokaiego najbardziej znane są: Biedni bogacze, Węgierski magnat i Nasz Polak; ta ostatnia o zmaganiach naszego rodaka w trakcie Powstania Węgierskiego 1848-1849.

József Attila – czołowy węgierski poeta okresu międzywojennego przysiadł sobie nad Dunajem w pobliżu budynku węgierskiego parlamentu.

Nad Dunajem po stronie Pesztu spotykam jeszcze jednego poetę, tym razem angielskiego.

Po literatach (literaci do piór!) czas na muzyków (muzycy do instrumentów). Jak węgierska muzyka – to czardasz. Jak węgierski muzyk – to Franciszek Liszt, przyjaciel naszego Fryderyka Szopena.

W Budapeszcie pomnik wirtuoza ustawiony jest na placu jego imienia (Liszt Ferenc tér).

Liszta, choć nie tak okazałego, spotykamy w Budapeszcie jeszcze raz – w Parku Piotra Czajkowskiego. Do swojego parku Pan Piotr zaprosił:

Fryderyka Szopena

Franciszka Liszta

… i Hektora Berlioza.

Wracamy pod budynek Węgierskie Opery Narodowej, gdzie na tarasie najwyższej (trzeciej) kondygnacji stoi 16 największych twórców opery, w tym i nasz Stanisław Moniuszko. W tym roku z inicjatywy UNESCO cały świat świętuje 200 lecie urodziny patrona warszawskiego Dworca Centralnego, dworca który odwiedzam od poniedziałku do piątku dwa razy dziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *